sobota, 22 listopada 2014

Mijałem Cię tak nieśmiało

Mijałem Cię tak nieśmiało
zahaczając plecakiem o Twoja torbę.
Zatrzymałaś się na przejściu dla pieszych
słońce oślepiało, wzrok uciekał.

Spotkałem cie później w pociągu
zaczytana siedziałaś przy drzwiach.
Patrzyłem w okno,
gdzie odbijał się Twój cień.

A później?
A później już było łatwiej.

Spadł śnieg,
drzewa zaplotły swoje konary.
Pierwszy, pierwsza… język się plątał….
iskierka w kominku rozpaliła ogień.

Maluję kolejny obraz
kilka kresek na czystym płótnie.
Wspomnienia zza mgły
pisane do szuflady.

22.11.2014

poniedziałek, 26 maja 2014

Nie płacz



Nie płacz
taki piękny mamy dzień
słońce zza chmur wygląda
błękitne niebo tańczy
ptaki śpiewają wesoło.

Zupę już wstawiłam
młode ziemniaczki
z koperkiem - obowiązkowo
kotlety się smażą
i dla kota coś zostanie.

Kupiłam jagody
i truskawki jeszcze były
może ciasto zrobię
a na deser lody
Twoje ulubione.

Nie płacz
niedługo wrócę
wszystko będzie dobrze
inaczej być nie może
i uśmiechnij się.

Mamo,
ja nie płaczę
łzy same lecą
tak cicho szeptając: kocham Cię
bo martwię się o Ciebie.
 
15.07.2013

czwartek, 8 maja 2014

zielony motyl

Chciałem złapać motyla
przysiadł koło pomniak Fredry.
tak cicho, niepozornie.
na skrzydłach miał krople deszczu.

A niebo tańczyło
barwami błękitu marsza grając
krople rytm wybijajac
na brukowym rynku.

Poleciał między latarniami
do sali kolumnowej
w murach miejskiego ratusza,
podziwiać witraże w oknach.

A później wśród kasztanowców
kwitnących na różowo.
Szeroko rozłozył skrzydła
piękne, duże, zielone.

Tyle radości mi sprawił
kiedy na krótką chwilę
na mojej ręce przysiadł
i zniknął, wspomnienia zostawiając.

8.05.2014

piątek, 14 lutego 2014

Splecione dłonie

Splecione dłonie;
W gęstwinie zielonej trawy
szeptał do ucha dwa słowa.

Ciepły oddech;
Na  twarzy  słońce pisało
promieniami poezję.

Serce biło mocniej;
Krople porannej rosy
odbijały błękit nieba.

Pierwszy pocałunek;
Słońce  coraz większe
wznosi się nad horyzontem

W objęciu;
Świat wirował kolorami tęczy
zapisując nuty.

1.05.2013

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Czarne kreski grubym węglem

Czarne kreski grubym węglem
znaczone na wielkiej płycie,
tworzą dwie linie,
na krzyż przecięte.
Bez światła i cienia,
bez iskry w oku.

Nie ma już farb
- kolorów tęczy;
paleta zniszczona.
Pędzle nie grają
koncertu na wielkich płótnach.
Sztuka skończona.

Bo nie ma już kto
narzędzi ożywić;
bo nie ma pomysłów,
weny, natchnienia;
bo nie ma już sensu
i szału tworzenia.

Artysty też nie ma
- odszedł na zawsze.
Już więcej nie zagra,
koncertu dla innych.
Tylko cisza nad płótnem siedzi
i… milczy.

29.06.2012

sobota, 4 stycznia 2014

Styczniowy wieczór

Styczniowy wieczór,
śnieg skrzypiał pod butami,
wierzby potężne nas słuchały
w blasku księżyca.

Nie mówię: kocham Cię,
nie mówię, że ładnie wyglądasz,
nie piszę życzeń i wierszyków,
nie daję kwiatów i prezentów.

Wolę być przy Tobie,
stawiać kroki obok Twoich,
czuć ciepło Twych rąk,
patrzeć jak cicho spisz.

Kiedy zostaję sam
pustkę odmierza bicie zegara
patrzę w dal przez okno
i czekam, krople łez gubiąc.

Styczniowy wieczór,
śnieg skrzypi pod butami,
kolejny rok nam minął.
Dziękuję, że jesteś obok.

17.01.2012

środa, 1 stycznia 2014

Zimowy wieczór



Zimowy wieczór
zostawiam ślady na śniegu
myśli poplątane.

Zaczyna padać
zostawiam ślady na śniegu
srebrne krople łez.

Zamykam oczy
zniknęły ślady na śniegu
pusto tu i cicho.

16.01.2012