sobota, 5 marca 2016

W blasku księżyca

W blasku księżyca
powiewał chłód.
Dębowa trumna
obita czerwonym atłasem.
Leżałaś tak niewinnie
wśród płatków róż.
Uścisk dłoni, para z ust.
namiętny dotyk
pot spływał po skroniach.
Gorąco, było gorąco.
Bez opamiętania
kochaliśmy się
przy blasku księżyca.
"Jeszcze i jeszcze" szeptałaś
przygryzając mi ucho.
Zegar wybijał północ
Myśli się plątały
świat wirował.
Tak, to była gorąca noc
w blasku księżyca.


5.03.2016

wtorek, 5 stycznia 2016

siedziałem za stołem

Siedzę za stołem
przede mną miska zupy
łzy same lecą.

Patrzę przez okno
drzewa pokryte śniegiem
mróz skrzypi.

Zaświeciło słońce
ktoś wyciągnął do mnie rękę
z nadzieją.

5.01.2016

niedziela, 22 listopada 2015

siedzę w kącie

Siedzę w kącie
potłuczone szkło
czerwony dywan coraz dłuższy.
droga w nieskończoność
mgła
myśli gdzieś rozbiegane
krucze pióra
srebrne promienie
a noc coraz ciemniejsza
świst, szelest, kroki
pióra, pióra, czarne pióra
na krwawym dywanie
chowam się jeszcze bardziej
trzaska szkło
cisza...
Kiedyś wyjdzie słońce.
 

22.11.2015r.

niedziela, 27 września 2015

Patrzę oczami miłości

Patrzę oczami miłości
łapiąc promienie słońca.
Ocieram krople łez
po nieprzespanej nocy.
 

Staję przed oknem,
patrzę gdzieś w dal,
kot przeciąga się na dachu,
tramwaj przejechał,
a potem… cisza.
 

Patrzę oczami miłości
łapiąc promienie słońca.
Wypijam herbaty łyk,
zostawiając wspomnienia.
 

Nauczyłaś mnie kochać,
trzymając za rękę,
Most Tumski,
Wrocław…
spowity mgłą.
 

Patrzę oczami miłości
łapiąc promienie słońca.
Wciąż kocham
i przestać nie potrafię.
 

27.09.2015
http://www.droga-slowa.blogspot.com/

środa, 4 lutego 2015

Czasem



Czasem zostaję sam
minuty uciekają
pluszowy miś tak słodko patrzy
mówiąc „dzień dobry”.

Czasem zatrzymam się
na chwilę
przy otwartym oknie
wspomnienia obejrzeć.

Czasem zamykam oczy
na dłużej
w kolorach tęczy
świat jest ładniejszy.

Czasem chciałbym …
na dłużej
trzymać twoją rękę
byś była, jak dawniej.

Czasem zostaję sam
minuty uciekają
patrzę w potłuczone lustro
z uśmiechem na twarzy. 

Zamknąłem okno,
wspomnienia zniknęły,
tylko tęcza i uśmiech pozostał
na dłużej.

4.02.15

sobota, 22 listopada 2014

Mijałem Cię tak nieśmiało

Mijałem Cię tak nieśmiało
zahaczając plecakiem o Twoja torbę.
Zatrzymałaś się na przejściu dla pieszych
słońce oślepiało, wzrok uciekał.

Spotkałem cie później w pociągu
zaczytana siedziałaś przy drzwiach.
Patrzyłem w okno,
gdzie odbijał się Twój cień.

A później?
A później już było łatwiej.

Spadł śnieg,
drzewa zaplotły swoje konary.
Pierwszy, pierwsza… język się plątał….
iskierka w kominku rozpaliła ogień.

Maluję kolejny obraz
kilka kresek na czystym płótnie.
Wspomnienia zza mgły
pisane do szuflady.

22.11.2014